poniedziałek, 8 czerwca 2015

1.Pierwsze Spotkanie

Narrator:
Mała 7 letnia dziewczynka o imieniu Karolina pochodziła z województwa Łódzkiego. Była szczupła i wysoka, miała długie falowane włosy w kolorze ciemnego blądu,  piwne duże oczy,  jasną skure i czerwone usta.  Dorośli twierdzili że jest ona bardzo ładną dziewczynką ale ona twierdziła że jest jak każda inna. Zawsze była miła ciekawska i uśmiechnięta.  Miała mamę tatę oraz starszego brata.Wszyscy sie bardzo kochali.  Karolina była mądra i dobrze się uczyła lecz niezła z niej romantyczka i marzycielka. Zawsze wierzyła że takie postacie jak Święty Mikołaj,Wielkanocny Zając,Wróżka Zembuszka,Piasek czy Jack Mróz na prawdę istnieją. I nie myliła się. Pewnego zimowego dnia spacerowała  przez park koło swojego domu i nagle na jednym z drzew dojrzała jakąś postać przetarła oczy myśląc że źle widzi bo po co ktoś miałby siedzieć na drzewie? Lecz tam na prawdę ktoś  siedział.
- Cześć,  co robisz na dzewie?

Postać się ruszyła i po woli odwróciła z wielkim ździwieniem na twarzy.  Był to przystojny nastolatek  o białych włosach jak śnieg niebieskich oczach jak ocean i jasnej karnacji.  Miał przy sobie długi kij z drewna który trzymał w prawej ręce.  Był bez butów.

-Widzisz mnie ?!
-Tak a dlaczego miałabym cię nie widzieć?
Chłopak był w szoku z wielkim uśmiechem na twarzy.  Zszedł na ziemię.

- Zaraz, zaraz czy ty nie jesteś Jack Mróz? !
Powiedziałam coraz bardziej podekscytowana
- Tak!  Widzisz mnie. Nawet nie wiesz jak mnie to cieszy hahahahaha.
- Wiedziałam że istniejesz ale nie wiedziałam jak wyglądasz.  Coś Hyba trochę za wcześnie osiwiałeś. I nie jest ci zimno w stopy? ??
- hehehe co do włosów już takim mnie stworzono a co do stup to ja nie czuję chłodu.  Jak masz na imię?
- Karolina
-to wspaniale że mnie widzisz. Ją muszę już iść i proszę nie zapomnij o mnie hehehe
- jak bym mogła zapomnieć?
Oboje się uśmiechneliśmy i odleciał.  A ja poszłam do domu i starałam się jak tylko mogłam najładniej namalować go by nie zapomnieć jego twarzy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz