Narysowałam go jak tylko najładniej umiałam. Ale to był tylko rysunek 7 latki więc wzięłam pamiętnik i opisałam Jacka. Bardzo chciałam go znów zobaczyć dlatego często chodziłam do parku zwłaszcza zimą. Mijały dni,tygodnie,miesiące... a ja wciąż go nie znalazłam ale nie tracę nadziei mam już 16 lat. Nadal go ,,szukam zmieniła się tylko jedna rzecz z wiekiem, nigdy wcześniej o nim nie myślałam w ten sposób. Dopiero dzisiaj odnowiłam mój rysunek i gdy go skończyłam spojrzałam na namalowaną na nim twarz i pomyślałam: On jest taki śliczny, dlaczego wcześniej tego nie zauważyłam? Może datego że jako dziecko nie myślałam o nim jako o ładnym nastolatku lecz jak o fajnym koledze. To dziwne.
Narrator:
Karolina wyrosła i zrobiła się z niej piękna dziewczyna, w szkole każdy chciałby być jej chłopakiem ale ona twierdziła że nie szuka na razie chłopaka. Trochę odświerze wam pamięć jak wyglądała. Piękna wysoka dziewczyna bo miała 171 cm wzrostu długie falowane włosy do bioder o kolorze ciemnego blądu, błyszczące piwne oczy ozdobione długimi czarnymi rzęsami, czerwone usta, blada cera, uśmiechnięta buzia, szczupła zgrabna sylwetka. Z charakteru była dobra kochająca łagodna szalona,towarzyska, wesoła potrafiła pokazać rurzki gdy ją ktoś zdenerwował. To cała ona!
Jest środek zimy muszę iść do parku morze dzisiaj się uda! -Myślałam szczęśliwa. Ubrałam się w dżinsy bluzkę z krótkim rękawkiem z rysunkiem kwiatów żółtą bluzę czarne kozaki do kolan kurtkę zimową czapkę szalik i rękawiczki. Po czym wyszłam do parku. Spacerowałam i nagle dojrzałam kogoś na drzewie serce mi zaczęło szybciej bić.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz