niedziela, 14 czerwca 2015

5. To niemożliwe!

Następnego dnia gdy otworzyłam oczy ujrzałam Jacka patrzącego na mnie.

Ona jest taka piękna ale za każdym razem Kiedy tylko próbuje się do niej zbliżyć , ucieka.  Chyba się w niej zakochałem.  I boli mnie to jak.mnie odtrąca.

- Cześć
- Hej
- Długo tu siedzisz?
- A tak gdzieś z pół godzinki
- Dlaczego?
- Chciałem cię zobaczyć...
- To dziwne ale noga już mnie nie boli
- A możesz chodzić?
- Jestem w piżamie
- I co. Z tego?  No dalej
Stanęłam i było ok
- Jest dobrze a teraz jeśli pozwolisz pójdę do toalety
Wzięłam ubranie z szafy i poszłam

Na jej łóżku leży chyba pamiętnik,  nie powinienem go czytać.  Ale może dowiem się czemu mnie nie chcę?  Nie powinienem. Może kiedy indziej

-Jestem gotowa co dziś robimy? - zapytałam wesoło
- Zapraszam cię do mojego domu!
- Mieszkasz sam? - uśmiechałam się
- Tak, nie mam nikogo.-  widziałam jego smutek i miałam ochotę go przytulić
- Nie prawda. ,masz mnie
- Dzięki,  jesteś dla mnie bardzo ważna
Zarumieniłam się i przytuliłam go.w pierwszej chwili był zaskoczony ale później ścisnął mnie mocno pokazując swoje białe ząbki
- Przełamujesz strach?
- To był przyjacielski uścisk
- To mi to wmawiaj bo czuję coś innego.... - zarumienił się
- Chodźmy! Przytuliłam się do niego od tyłu i polecieliśmy
To był ogromny pałac po części z lodu - Wow!
- Podoba ci się?
- Jest śliczny!
Oprowadził mnie po nim. Staliśmy na środku korytarza
- Czemu tak.na mnie patrzysz? - Zapytałam
- Bo..........- zaczął się przybliżać serce waliło mi jak młotem zaczęłam się cofać poczułam ścianę za plecami nie było gdzie uciekać! Był tak blisko w brew pozorom jego oddech był ciepły i pachniał miętą.  W ułamku sekundy miałam 2 myśli
Serce:  przecież go  kochasz daj się ponieść!
Głowa:  jesteś śmiertelna odepchnij go!  Nie możecie być razem uciekaj bo się w tobie zakochana a wtedy oboje będziecie cierpieć!
Niestety wybrałam głowę i Kiedy już miał mnie pocałować szepnełam,,nie "
Od razu się cofnął zarumienił się tak samo jak i ja.
- Przepraszam. ...ja. ..,poniosło mnie, ale dlaczego nie?
- Nobo. .... patrz zorza polarna!
- Święty Mikołaj wzywa, chodź do niego ze mną
- No dobrze
Przybyliśmy i byli już tam wszyscy.
- Kto to,?- spytał Nord
- To Karolina moja. .....koleżanka
Zebrałem was tu ponieważ księżyc chcę wybrać kolejnego strażnika!
- Po co Jack i tak robi szkód za 10.- powiedział zając
- Bardzo śmieszne-  parsknął Jack
- Dosyć!  - krzyknął Nord
Z ziemi wyszło światło i ukazała się postać z lodu ta postać przedstawiała MNIE? !

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz